Brak wyników

Zdrowie i rozwój

17 kwietnia 2019

NR 10 (Marzec 2019)

Wszy? Wykluczone

223

Wydawać by się mogło, że w tak rozwiniętym i cywilizowanym kraju jak Polska problem wszawicy nie jest obecny. Nic bardziej mylnego, szczególnie od momentu, kiedy nie jest dozwolone, bez pisemnej zgody rodziców/opiekunów, sprawdzanie higieny dzieci przez pielęgniarkę szkolną. Choroba ta to temat wstydliwy, o którym rodzice zarażonych dzieci woleliby zapomnieć, jednak niestety bardzo powszechny.

Szczególnie narażone na wszawicę są dzieci w wieku przedszkolnym i szkolnym (od 3.–15. r.ż.). Istotna jest też pora roku. Obserwuje się wzmożoną liczbę zachorowań na wszawicę w okresie letnim, kiedy dzieci uczestniczą w dużych skupiskach, np. na koloniach czy obozach letnich, jednak nie jest to regułą. Dzieci, realizując obowiązek szkolny, przebywają w dużych skupiskach niemal przez cały rok. Zwłaszcza najmłodsi, nieświadomi zagrożenia, bardzo często nie zachowują podstawowych środków ostrożności, aby zapobiec wszawicy – korzystają z tych samych akcesoriów do włosów, tj. szczotki i grzebienie, wymieniają się nakryciami głowy, gumkami czy spinkami. Z uwagi na niezdolność wszy do skakania, główną przyczyną zarażenia jest bliski, bezpośredni kontakt osobisty, który sprawia, że pasożyty mogą się przenosić na nową osobę np. podczas wspólnej podróży autokarem czy na placu zabaw. Wszawica uznawana jest za problematyczną chorobę w kwestii rozpoznania. 
 

Pamiętaj

Pierwszym i najczęstszym sygnałem alarmującym jest swędzenie głowy i pojawienie się czerwonych punktów w miejscach występowania pasożytów. Jeśli dziecko zauważalnie drapie się po głowie i skarży na intensywny świąd, warto przyjrzeć się jego skórze w poszukiwaniu nieproszonych gości. 



Należy przede wszystkim skupić się na tym, czy na głowie dziecka nie ma żywych owadów. Z uwagi na ich dużą żywotność i fakt, że wszy są owadami bardzo małymi, może to być nie lada wyzwanie. Ponadto należy sprawdzić, czy na włosach dziecka znajdują się jaja wszy, potocznie zwane gnidami. Wesz głowowa (najczęściej występująca w populacji dziecięcej) ma szarawo-biały kolor i osiąga wielkość do 3–4 mm. Posiada sześć odnóży, które przystosowane są do przyczepiania się do włosów. Wesz głowowa żywi się wyłącznie krwią człowieka, nie może być więc przenoszona przez zwierzęta domowe. Gnidy mają zabarwienie dostosowujące się do koloru włosów gospodarza, toteż ich zlokalizowanie również jest bardzo problematyczne. Aby odnaleźć wszy i gnidy na włosach, należy zapewnić sobie dobre oświetlenie, białą chusteczkę i gęsty grzebień. Włosy należy przeczesywać, umieszczając grzebień bezpośrednio na skórze głowy, zaczynając od jej czubka i kierując się ku dołowi. Po każdym takim przeczesaniu należy wytrzeć grzebień w chusteczkę – w przypadku zarażenia wszawicą będą widoczne na niej żywe wszy oraz/lub gnidy. Sprawdzanie głowy dzieciom powinno odbywać się przynajmniej raz w tygodniu i być takim samym nawykiem jak mycie głowy czy zębów. 

Znaleźliśmy wszy – co dalej? Przede wszystkim nie panikuj! Spokojnie wytłumacz dziecku, na czym polega problem i profilaktyka wszawicy oraz zapewnij, że szybko uporacie się z kłopotem. Naucz dziecko podstawowych zasad zachowania higieny i upewnij się, że zapamiętało, aby nie wymieniać się z innymi dziećmi nakryciami głowy, grzebieniami czy innymi akcesoriami do włosów. Zapewnij go też, że wszawica to nic złego, i że mogła wystąpić u każdego, ale przy zachowaniu ostrożności najpewniej więcej go to nie spotka. 

Kiedy w domu pojawią się „nieproszeni goście”, należy dokładnie uprać w temperaturze min. 60° ubrania, pościele, koce i inne rzeczy, z którymi maluch mógł mieć kontakt. Warto też dokładnie posprzątać mieszkanie, wytrzepać dywaniki, odkurzyć łóżka i fotele, a nawet porządnie wyczyścić fotelik samochodowy i tapicerkę. Szczególną uwagę należy zwrócić na akcesoria do włosów – zaleca się ich całkowitą wymianę. Grzebień czy spinki do włosów to koszty niewielkiego rzędu i warto zainwestować w nowe przybory. Będziemy mieć wówczas pewność, że nie gościmy dalej pasożytów. 

Obecnie wszawica, poza wyjątkowo uciążliwym przebiegiem, zwykle nie niesie ze sobą żadnych konsekwencji zdrowotnych. Należy jednak szybko podjąć odpowiednie kroki, aby jak najszybciej pozbyć się problemu. Świąd, jaki towarzyszy wszawicy, powoduje drapanie owłosionej skóry głowy nawet do krwi. Wówczas możliwe są zakażenia i infekcje o etiologii bakteryjnej czy grzybiczej. Szybkie pozbycie się problemu jest w tym przypadku kluczem do sukcesu. 

Obecnie na rynku dostępnych jest wiele preparatów przeciw wszom i ich jajom, ale należy też wiedzieć, że istnieją produkty, które chronią przed zarażeniem wszawicą, np. w formie odżywki lub spray’u do włosów o miłym, owocowym zapachu. Można ją stosować na mokre lub suche włosy bez spłukiwania. Jest to dobra alternatywa np. w przypadku, gdy w szkole panuje wszawica lub też podczas sytuacji sprzyjających zarażeniu (np. wyjazdy na kolonie, wspólna zabawa).

Najważniejszą jednak kwestią w przypadku wszawicy jest profilaktyka, dlatego sprawdzajmy stan głowy naszych dzieci raz na tydzień oraz przypominajmy im o podstawowych zasadach zachowania higieny i ostrożności. Tak w prosty sposób możemy zmniejszyć ryzyko zarażenia dziecka tą nieprzyjemną chorobą.

Przypisy