Brak wyników

Zdrowie i rozwój

14 stycznia 2019

NR 9 (Wrzesień 2018)

Uwaga – wszy! Jak pomóc dziecku?

212

Twoje dziecko ma wszy lub okazało się, że ma je ktoś w jego klasie? Nie panikuj! Od twojej reakcji zależy bardzo dużo.

 

Wiadomość, że dziecko ma wszawicę, może zaniepokoić niejednego rodzica. Niepokojąca może być też informacja, że problem ten dotyczy kogoś z klasy naszego dziecka. Zanim jednak zareagujesz, weź kilka spokojnych wdechów. Pamiętaj, że twoja reakcja jest uważnie obserwowana przez twoje dziecko i może mieć dla niego długofalowe 
konsekwencje.

Wszawica, czyli zarażenie wszą głowową, powoduje dyskomfort i przykre swędzenie, ale z reguły nie jest niebezpieczna. Najczęściej nie wymaga też wizyty u lekarza. Skuteczne specyfiki zwalczające wszy kupimy w każdej aptece, a wewnątrz opakowania znajdziemy szczegółową instrukcję, jak (i ile razy) ich użyć. Warto wiedzieć, że wszy u dzieci to problem dużo częstszy, niż mogłoby się wydawać, i nie jest niczym zaskakującym w żłobku, przedszkolu czy szkole.

Weź to na chłodno

Słysząc o obecności wszy we włosach swojego dziecka, rodzice doświadczają czasem wstydu, zażenowania, a nawet poczucia winy. Martwią się, czy nie zaniedbali higieny dziecka, czy dostatecznie troszczą się o jego zdrowie, a także czy ich dziecko nie będzie negatywnie spostrzegane przez innych. Pokutuje bowiem stereotyp (na szczęście coraz rzadziej), że wszy biorą się z zaniedbań i brudu. Jednak rodzice nie mają wpływu na to, czy dziecko złapie wszawicę – tak się po prostu zdarza.

W rzeczywistości wszy mogą zaatakować każdego. Najczęściej dotyczy to właśnie dzieci, które wchodzą ze sobą w bliski kontakt w czasie zabawy czy zajęć WF, pożyczają sobie czapki, ręczniki, gumki czy szczotki do włosów.

Wszy nie są więc niczym niezwykłym i powinniśmy na nie reagować jak na normalną sprawę. Nie należy oczywiście bagatelizować problemu, ale jak najszybciej zastosować odpowiednie leczenie (lepiej nie eksperymentować z „domowym” sposobami, bo mogą nie zadziałać, co tylko przedłuży dyskomfort dziecka), ale zachować spokój i nie okazywać negatywnych emocji, które mogłyby udzielić się dziecku lub zmartwić je.

Nie demonizuj

Pamiętaj – dziecko obserwuje twoją reakcję. Jeśli zaczniesz panikować, możesz wzbudzić w nim silny lęk i obawę o zdrowie, która może się utrwalić. Jeśli okażesz irytację lub złość, dziecko może pomyśleć, że to do niego masz pretensję, a więc to z nim jest coś nie tak. Jeśli okażesz obrzydzenie, dla dziecka może to być niepokojące i godzące w jego poczucie własnej wartości („są sytuacje, w których rodzice się mnie brzydzą”).

Twoja negatywna reakcja może być dla dziecka – zwłaszcza wrażliwego – powodem obniżenia samooceny. Dodatkowo dziecko może się nauczyć, że lepiej nie przychodzić do ciebie z jakimś problemem.

Nie jest też wskazane obwinianie szkoły, wychowawcy bądź też wygłaszanie krytycznych czy pogardliwych opinii na temat dzieci, od których twoja latorośl mogła się zarazić. W interesie twojego dziecka jest, aby miało ono pozytywny stosunek do szkoły, klasy, koleżanek i kolegów.

Pamiętaj też, że o zauważonych u twojego dziecka wszach masz obowiązek poinformować wychowawcę klasy, aby mógł zwrócić uwagę innym rodzicom na potrzebę sprawdzenia głów ich dzieci. Jeśli nie chcesz, by inni uczniowie i rodzice wiedzieli, że informacja ta wyszła od ciebie, poproś wychowawcę o dyskrecję, ale prawdopodobnie i bez tego ją zapewni.

Jak reagować?

Gdy zauważysz u dziecka objawy wszawicy, postaraj się zareagować spokojnie i życzliwie, z pogodą ducha. Kiedy usłyszysz o tym od dziecka, możesz powiedzieć np. „No co ty, naprawdę? Pokaż, zaraz zobaczymy… Ojej, faktycznie – ale to nic takiego, zaraz coś na to poradzimy”. Jeśli sam(a) zauważysz objawy i chcesz się upewnić co do swoich podejrzeń, powiedz – również pogodnym tonem – np. „Hej, chodź tu na chwilę i stań spokojnie, bo chcę się przyjrzeć twojej głowie. Czy czasem cię ona trochę nie swędzi?”.

Nie okazuj też niezadowolenia, jeśli dziecko zwlekało z powiedzeniem ci o swoim problemie. Zamiast tego życzliwie, bez oskarżania, spytaj je, co było tego przyczyną, np. „To chyba swędzi cię już jakiś czas, co? A jednak mówisz mi o tym dopiero teraz, dlaczego?”. Jeśli dowiesz się, że dziecko wstydziło się, nie chciało cię martwić lub bało się twojej reakcji, wyjaśnij mu, że rozumiesz, że tak się czuło. Jednak naprawdę nie było się czego obawiać, bo jesteś właśnie po to, żeby tobie mówić o takich rzeczach i żeby pomagać dziecku, kiedy się one zdarzają. Dlatego następnym razem niech przyjdzie do ciebie od razu, na pewno sobie poradzicie. Takie doświadczenie na pewno pozytywnie wpłynie na wasze relacje.

Jeśli informację o problemie przekazał ci ktoś ze szkoły, przyjmij ją ze spokojem i zadeklaruj, że niezwłocznie zastosujesz właściwą kurację. 

Najlepiej od razu kupić odpowiedni preparat. Powiedz dziecku: „Słyszałam/łem, że masz problem ze swędzącą głową. Mam tutaj specjalny płyn, który tobie pomoże. Chodź, umyjemy razem głowę”.

A jeżeli obserwujesz, że dziecko wciąż odczuwa jakiś psychiczny dyskomfort lub też gdy zadaje ci pytania – otwarcie, z empatią i akceptacją z nim porozmawiaj, tak by rozwiać wszystkie jego wątpliwości i nie zostawić niedomówień. Udziel dziecku informacji (w sposób dostosowany do wieku) o tym, czym są wszy („to takie małe robaczki podobne do mrówek, które tak jak komary lubią krew człowieka i żeby mieć do niej dostęp, próbują zamieszkać na naszej głowie”). Wyjaśnij mu, że to nic takiego i że zdarza się to wielu dzieciom. Zapewnij dziecko, że niczemu nie zawiniło i nie masz do niego żadnych pretensji. Pamiętaj o uśmiechu i przytuleniu!

Co dalej?

Zaleca się regularnie oglądać głowę dziecka – rób to przy sprzyjającej okazji, traktując kontrolę w normalny, naturalny sposób. Zaleca się także sprawdzenie głów pozostałych domowników; zróbcie to ze spokojem lub na wesoło – jak wam bardziej odpowiada. Pamiętaj tylko, żeby nie przesadzać z żartami, bo dziecko może poczuć się niezręcznie.

Inne ważne zalecenie to dokładne porządki i pranie. W gorącej wodzie umyj wszystkie grzebienie, szczotki, spinki itp. Wszystkie tekstylia (pościel, ręczniki, narzuty), z którymi mogła mieć kontakt głowa dziecka, należy uprać w temperaturze przynajmniej 60oC, a dodatkowo warto też je wyprasować. To, czego nie możesz uprać w pralce (kanapy, fotele, dywan, siedzenia w samochodzie), dokładnie odkurz (ewentualnie potraktuj też detergentem do tapicerek). Po zakończeniu sprzątania i prania wyjmij worek z odkurzacza, szczelnie zawiąż w foliowej torbie i wyrzuć. Jeśli nie możesz czegoś dobrze wyczyścić, zawiąż to szczelnie w plastikowym worku co najmniej na 2 tygodnie (tyle trwa cykl rozmnażania wszy – po upływie tego czasu masz pewność, że bez pożywienia wszystkie zginą).

W tego typu sytuacjach najważniejsze jest okazanie dziecku zrozumienia, akceptacji i wsparcia, ale bez przesadnie emocjonalnych reakcji. W ten sposób uczymy je również, jak może konstruktywnie radzić sobie z podobnymi sytuacjami w przyszłości.

 

Przypisy